Jak wygląda egzamin na projektowanie ubioru ASP Warszawa?
Jeśli zdajesz na Projektowanie ubioru i jego konteksty na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, w tym artykule znajdziesz praktyczny opis egzaminu oraz wskazówki od naszej absolwentki. Weronika opisała, jak wyglądały poszczególne zadania, co ją zaskoczyło i które części rekrutacji okazały się najtrudniejsze.
Uprzedzam: to nie jest egzamin polegający wyłącznie na ładnym rysowaniu sylwetek modowych. W rekrutacji na projektowanie ubioru pojawia się rysunek modela, kolor, rzeźba z papieru, zadanie projektowe, obrona pracy i autoprezentacja. W związku z tym kandydat musi pokazać nie tylko sprawność plastyczną, ale też wyobraźnię przestrzenną, myślenie projektowe i umiejętność mówienia o własnych pomysłach.
Jak wygląda rekrutacja na projektowanie ubioru ASP Warszawa w skrócie?
Rekrutacja na kierunek Projektowanie ubioru i jego konteksty składa się z kilku etapów. Najpierw kandydat składa teczkę z pracami oraz portfolio cyfrowe. Następnie odbywa się egzamin praktyczny. Na końcu osoby zakwalifikowane przechodzą autoprezentację, czyli rozmowę z komisją.
W części praktycznej pojawia się kilka zadań:
rysunek i kolor,
rzeźba,
projektowanie,
obrona zadania projektowego.
Pozwolę sobie przypomnieć, że szczegóły praktyczne rekrutacji zawsze znajdziesz na stronie internetowej Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. To, co jednak najbardziej nas interesuje, to opis poszczególnych zadań i tematów z perspektywy kandydata na studia, który dostał się na studia z projektowania ubioru. Poniżej znajdziesz opis tego, jak wyglądało to z perspektywy Weroniki.

Egzamin na projektowanie ubioru ASP Warszawa — relacja Weroniki
Weronika zwraca uwagę, że to egzamin trudny do zrozumienia, jeśli wcześniej nie wiesz, czego się spodziewać. Zadania są intensywne, a rozmowy z komisją potrafią być wymagające. Jednocześnie jej relacja dobrze pokazuje, że można zdobyć punkty nie tylko za perfekcyjny rysunek, ale też za kreatywne rozwiązanie tematu i umiejętność obrony własnej koncepcji.
Rysunek i kolor – jak wygląda ta część egzaminu na wydział mody ASP w Warszawie
Pierwsza część egzaminu dotyczyła rysunku modela oraz szybkich szkiców w kolorze. Studium modela trwało dokładnie 2 godziny i 15 minut, choć cała część rysunkowa z przerwami zajęła około 4 godzin.
Oprócz dłuższego rysunku pojawiły się także szybkie szkice w kolorze. Kandydaci wykonywali 6 dynamicznych póz, każda po 10 minut. Można było używać różnych mediów.
Weronika przyznaje, że punktowo ta część poszła jej gorzej, niż się spodziewała. Jej zdaniem komisja mogła bardzo mocno patrzeć na kompozycję szybkich szkiców oraz sposób rozwiązania koloru. Sama postać była według niej narysowana całkiem dobrze, jednak to nie wystarczyło. To ważna wskazówka. Na projektowaniu ubioru nie chodzi wyłącznie o poprawne uchwycenie modela. Liczy się także to, jak organizujesz postać na kartce, jak traktujesz ruch, jak używasz koloru i czy szybki szkic ma czytelną decyzję. Jeśli masz 10 minut, nie próbuj robić „małego studium akademickiego”. Lepiej szybko złapać gest, proporcje, charakter pozy i sensowny akcent kolorystyczny. Podczas konsultacji teczek w tym roku jasno sugerowano naszym uczniom, że chodzi o typowy quick sketching.
Rzeźba z papieru bez kleju, czyli jeden z zadań rekrutacyjnych na wydziale mody
Drugim zadaniem była rzeźba z papieru. Czas pracy wynosił 4 godziny, a temat brzmiał: „łącznik”. Co istotne, nie można było używać kleju. To informacja, którą warto zapamiętać. Jeśli nie ma kleju, trzeba myśleć konstrukcyjnie. Papier trzeba zginać, nacinać, wkładać jeden element w drugi, blokować, zawieszać albo budować moduły. W takim kontekście sama dekoracyjność nie wystarczy, bo praca musi się trzymać i mieć sens przestrzenny.
Dodatkowo trzeba było narysować różne kadry pokazujące, jak ten łącznik integruje z przestrzenią. Weronika potraktowała temat bardzo osobiście. Uznała, że łącznikiem może być ona sama, a rzeźba przedstawiała ją w najdziwniejszych miejscach.
Po zakończeniu pracy odbyła się obrona rzeźby. Weronika wspomina, że było to trudne, bo kandydaci byli już bardzo zmęczeni po około 7 godzinach egzaminu. Następnie wykładowcy fotografowali wykonane obiekty. Co ciekawe, Weronika dostała za tę część więcej punktów niż za rysunek. Jej zdaniem pomogło kreatywne wytłumaczenie tematu. To pokazuje, że w tym zadaniu bardzo ważna jest nie tylko forma, ale też sposób myślenia i umiejętność opowiedzenia, dlaczego właśnie tak rozumiesz hasło. na
Rzeźba na wydziale mody – jak przygotować się do tego zadania z egzaminu
Warto ćwiczyć papieroplastykę bez kleju. To brzmi prosto, ale w praktyce jest trudne. Spróbuj zbudować formę z jednego lub kilku arkuszy papieru tak, aby była stabilna, przestrzenna i miała wyraźny pomysł. Weronika podała też konkretny przykład z egzaminu. Chłopak, który dostał najwięcej punktów, umiał zrobić z papieru mały sześcian. Każdy sześcian mógł łączyć się bokiem z kolejnym, a z kilku takich modułów powstała forma przypominająca telefon. Rzeźba była dość duża, mniej więcej wielkości ludzkiej głowy.

Zadanie projektowe z 2025 roku: wearable experiencee
Na egzaminie na wzornictwo projektowanie ubioru w 2025 roku temat brzmiał: „wearable experience”. Kandydaci mieli 4 godziny na przygotowanie kilku elementów: moodboardu, formy przestrzennej, 4 sylwetek oraz notatek wyjaśniającymi rozumienie tematu. Forma przestrzenna mogła być wykonana z dowolnych materiałów, także z tkaniny. Weronika zdecydowała się właśnie na takie rozwiązanie. Dodatkowo narysowała każdą sylwetkę z przodu i z boku, co jej zdaniem mogło podnieść punktację.
Po wykonaniu zadania projektowego odbywała się obrona. Według Weroniki trwała różnie u różnych osób. U niektórych kandydatów były to 3 minuty, u innych nawet 15 minut. U niej rozmowa trwała dłużej, ponieważ komisja rzeczywiście chciała rozmawiać o projekcie. Warto dodać, że Weronika miała wrażenie, że wykładowcy dość szybko wiedzieli, czy chcą rozwinąć rozmowę z konkretną osobą. Jeśli projekt ich zainteresował, pytali o każdą sylwetkę i inspiracje. Jeśli nie, rozmowa potrafiła skręcić w losowe pytania, na przykład o ulubionych projektantów albo artystę wizualnego.
Autoprezentacja na projektowaniu ubioru
Ostatnim etapem była autoprezentacja. Oficjalnie miała trwać około 20 minut, ale u Weroniki trwała około 30 minut. Składała się z dwóch ważnych części.
Pierwsza część dotyczyła interpretacji dzieła współczesnego. Weronika wspomina, że trudno było od razu zrozumieć, czego dokładnie oczekuje komisja. Zdarzało się, że członkowie komisji sami dyskutowali między sobą, czy dana interpretacja jest trafna.
Jak interpretować obraz? Po pierwsze: powiedź co widzisz i nie zmyślaj. Jeśli na płaszczyźnie są dwa koła i kreska, po prostu to powiedź. Idąc dalej, wspomnij i charakterze kompozycji – jest dynamiczna, czy statyczna? Centralna, czy diagonalna? Po trzecie: własności plastyczne, czyli opowiedz o świetle, kolorze i kontraście. Tonacja obrazu jest szeroka, czy są to kolory analogiczne? Czy dzieło jest kolorowe, czy monochromatyczne i wreszcie: czy oddziałuje harmonijnie, czy może ma uderzać kontrastem? Poza tymi oczywistymi aspektami możesz także opowiedzieć o wrażeniu nastroju oraz osobistych skojarzeniach, które pokażą Twój punkt widzenia.
Druga część dotyczyła lektur z listy opublikowanej przez uczelnię. Komisja pytała, którą lekturę kandydat przeczytał, a następnie trzeba było o niej opowiedzieć. U Weroniki pojawiła się książka „1000 lat ubiorów w Polsce”. Opowiadała więc o ubraniach od pierwszych wieków aż do lat 2000.
Z tego wynika bardzo praktyczna rada: nie zostawiaj listy lektur na ostatni moment. Nie musisz mówić jak historyk mody, ale musisz pokazać, że rozumiesz, co przeczytałeś i potrafisz odnieść to do ubioru, kultury albo projektowania.
Jaka była atmosfera egzaminu?
Weronika opisuje komisję jako bardzo surową. Jej zdaniem wobec osób, których projekty nie zainteresowały komisji, rozmowy bywały nieprzyjemne. Sama miała jednak w większości dobre rozmowy, ponieważ mogła opowiadać o swoich pracach i dobrze bronić własnych decyzji. Warto jednak zaznaczyć, że nawet jeśli komisja jest dla Cienie nieuprzejma nie oznacza to, że nie dostaniesz się na studia. Podczas rozmowy jedna z naszych absolwentek, Gabrysia, dostawała wiele nieprzyjemnych uwag od Pani z komisji. Ostatecznie otrzymała jedynie 16 na 30 punktów, a wciąż osiągnęła wynik 86 na 105 punktów, co dało jej 3 wynik punktowy w tabeli i rozpoczęła studia na wydziale mody warszawskiego ASP.
Podsumowując: jak przygotować się do egzaminu na projektowanie ubioru ASP?
Po pierwsze: ćwicz rysunek modela, ale nie tylko jako długie studium. Rób szybkie pozy, dynamiczne sylwetki i szkice w kolorze. Zwracaj uwagę na kompozycję kartki, gest i sposób użycia medium. Na zajęciach w Kontrastowni masz ku temu wiele okazji.
Po drugie: ćwicz papieroplastykę. Buduj formy bez kleju, testuj moduły, nacięcia, zagięcia i połączenia. Spróbuj zrobić z papieru obiekt, który ma sens konstrukcyjny, a nie jest tylko dekoracją.
Po trzecie: projektuj sylwetki wokół pojęć. Nie rysuj przypadkowych ubrań. Zastanów się, co znaczy hasło, jaki nastrój niesie i jak można przełożyć je na ciało, materiał, ruch albo formę.
Po czwarte: ucz się robić moodboard. Niech nie będzie przypadkową planszą z ładnymi zdjęciami. Moodboard powinien pokazywać kierunek: kolor, fakturę, nastrój, inspiracje, sylwetkę i logikę projektu.
Po piąte: przygotuj się do rozmowy. Miej kilku ulubionych projektantów, artystów wizualnych i przykładów projektów, o których potrafisz powiedzieć coś konkretnego.
Po szóste: przeczytaj lektury z listy. Skoro komisja może o nie pytać, potraktuj je jak część egzaminu, a nie dodatek.
